Wizyta u neurochirurga pod koniec maja 2014r.

Z wielkim opóźnieniem biorę się za uzupełnianie wpisów, ale ostatni czas (jak zawsze) był intensywny, potem wakacje z kiepskim dostępem do internetu.

Uleńka 30.05.2014r. odwiedziła w Sosnowcu swojego lekarza, który okazuje się stał się już profesorem:)) gratulujemy :))

Generalnie lekarz jest zadowolony z rozwoju Uleńki, testy neurorozwojowe, które jej zrobił wypadły dobrze. Ula wtedy już raczkowała i przesuwała się przy meblach, sama z plecków siadała i przechodziła w czworaki. Rehabilitantki, też są zadowolone z postępów. Starszy braciszek Uli później zaczynał chodzić, a Ula na kilka dni przed pierwszymi urodzinami robiła po kilka kroczków, wstając sama z podłogi, bez podpory:)) W opanowaniu sztuki chodzenia bardzo przeszkadzają jej skarpetki, których się co rusz pozbywa:))

Na początku maja Ula miała wizytę u okulisty, który stwierdził cechy wzmożonego ciśnienia wewnątrzczaszkowego, ale tylko w jednym oku – nasz neurochirurg nie dał wiary tym wynikom i poprosił o dodatkową konsultację, na której byłyśmy ale opiszę ją w osobnym wpisie. Od wizyty okulisty zależało czy operacja Uli będzie przyspieszona.

Aktualna wersja operacji brzmi tak, że czekamy aż kość czaszki trochę przyrośnie na grubość, żeby móc przymocować dystraktor potylicy. Śruby maja 2-3 mm a kość w lutym miała 1,2 do 2mm, niestety obowiązuje wersja min 3 operacji tj. założenie dystraktora, potem jego wyjęcie na końcu plastyka twarzy ( szwy wieńcowe, czoło, oczy). Ponieważ mózg ma jeszcze trochę wolnego miejsca, więc nie powinno się dziać nic złego. Następną wizytę mamy na początku września.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *